Menu

Internetowy Pamiętnik

♀Życie-Rodzina/Lifestyle-Family♀

"UROKI" JESIENI

czesctunati

Pierwszy raz od wielu miesięcy dopadła mnie - jesienna depresja. Kumuluje się z tym ciąża, rózne "problemy" np: z remontem - Czy zdążymy na czas? Dopadło Nas przeziebienie - oczywiście jak co wrzesień każdego roku od 4lat.I ogólnie rzecz biorąc wszystko jest do dupy. 

Zamarzylam sobie czas z moim K. którego teraz jest dla mnie coraz mniej - co tym bardziej mnie dobija. Nie mam jakiśch wygórowanych marzeń od zawsze były nimi zdrowie i szczęście mojej rodziny, sprawiedliwodść i pokój na świecie. Jednak bardzo brakuje mi jakiegoś takiego poczucia, że wszystko będzie dobrze kogos kto będzie w stanie zapewnić mnie o tym, że to wszystko to nie jest koniec świata. My- ludzie mamy przecież dużo problemów tych małych i tych większych lecz czasami niestety przerastają nas nawet te drobne tak naprawde mało znaczące.Marzę żeby spędzić trochę czasu z Tobą - marzę o tym tak, że aż boli mnie to fizycznie. Ja i Ty chociaż na chwile.

Nie mam pojęcia co jest powodem mojej nostalgii i trwającego juz kilka dni płaczu o byle co i w jak najmniej odpowiednich momentach czy to przez pogodę? czy może to wina hormonów?

Prawdę mówiąc nawet mnie to nie obchodzi, jest mi dzisiaj źle i tyle. Mamy kilka dni przerwy, a od października czeka nas sporo latania urzędy,lekarze i reszta spraw, które nikomu po za mną koło nosa nie latają :) Mam straszne problemy z bólem w lewej części ciała głównie ręka i noga, ból jest tak silny, że mam doooość. Nie przekonuje mnie faszerowanie sie tabletkami, ale jak trzeba to trzeba. Biore magnez i dzisiaj nawet zwiększyłam dawkę do dwóch tabletek dziennie i mam nadzieję, że to pomoże..Jeżeli nie to chyba strzele sobie w łeb dzbankiem z gorącą herbatą bo tylko to mam teraz ciągle pod ręką.

© Internetowy Pamiętnik
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci